Ojczyzną nordic walkingu jest Finlandia – ten sport wymyślono w latach 30. ubiegłego wieku, żeby narciarze mogli trenować przez cały rok. Marsz, który polega na odpychaniu się od podłoża specjalnymi kijkami, zdobył popularność wśród wielu mieszkańców Finlandii, a teraz podbija świat.
ILE KASY?
Do chodzenia wystarczą nowe lub używane kijki, ale miłośnicy nordic walkingu inwestują w dodatkowy sprzęt i zajęcia.
Kijki: 50-450 złotych
Pasek: 60-90 złotych
Rękojeść: 30-50 złotych
Grot: 20-35 złotych
Rękawiczki: 60-120 złotych
Torba na sprzęt: 40-100 złotych
Kurs: ok. 30 złotych za zajęcia grupowe, 60 złotych za indywidualne
Kurs na instruktora: 200-600 złotych
Ważne, żeby dobrać kijek odpowiedni do wzrostu. Początkujący chodziarz powinien przysunąć rękę zgiętą pod kątem 90 stopni do boku i sprawdzić, czy kijek z rozluźnionym chwytem rękojeści sięga do ziemi. Pasek rękojeści musi być mocny, ale nie za ciasny, a sam kijek lekki z wąskim końcem. Chociaż na co dzień można chodzić samemu, warto poradzić się instruktora. Na początku przyda się kilka lekcji, by poznać technikę. Instruktor nauczy także, jak prawidłowo się rozgrzewać przed treningiem i rozciągać w trakcie oraz po zakończeniu marszu. Ci, którzy lubią spacerować w towarzystwie, mogą brać udział w coraz liczniejszych spotkaniach fanów nordic walkingu lub zdobyć uprawnienia, by samemu prowadzić grupę.
REKORDZIŚCI
Helmut Winner maszerował z kijkami przez 24 godziny – w tym czasie przeszedł po ulicy 164 kilometry. Polak mieszkający w Niemczech Marek Szuster próbował pobić ten rekord na innym podłożu – chodził po bieżni stadionu przez 17 godzin i pokonał dystans 104 kilometrów. Tego samego dnia Aneta Awtoniuk przemaszerowała ponad 69 kilometrów w ciągu 12 godzin.
To naprawdę sport dla każdego. Uprawiając nordic walking, można spalić około 400 kalorii w ciągu godziny, czyli ponad sto więcej, niż chodząc bez kijka. Ćwiczenia wzmacniają nie tylko nogi, ale także ramiona, brzuch i plecy – prawidłowy marsz uruchamia aż 90 procent mięśni ciała! Zaletą jest także to, że podpieranie kijkami oszczędza stawy (także kolanowe) i kręgosłup. Czy tempo marszu jest odpowiednie, można ocenić na podstawie… rozmowy – jest dobrze, gdy nie dostajesz zadyszki. Ten sport można uprawiać wszędzie, bardziej zaawansowani przenoszą się z asfaltu, plaży czy parku na wzgórza, aby wspinając się i schodząc ze wzniesień, trenować intensywniej.
MAS
Aneta Awtoniuk, rekordzistka świata:
Nordic walking jest niezwykłą dyscypliną, bo wielu pozwala na wiele. Nie znam innego sportu, który może uprawiać dosłownie każdy. Od dzieciaków, przez młodziaków, kobiety w ciąży, mężczyzn chcących podreperować kondycję i podrzeźbić mięśnie, po osoby z chorobami przewlekłymi jak np. cukrzyca czy nadciśnienie i starców. W dodatku jest to sport bezpieczny – zamiast dwóch nóg mamy cztery, a zatem i cztery punkty podparcia przy marszu. Rewelacja zwłaszcza na śliskim, ubitym śniegu albo w górach.
W zależności od tego, jak traktuje się NW, może on być aktywnym relaksem, przeciwdziałać stresowi i dotleniać organizm albo być wielkim wyzwaniem. Mnie pozwolił ustanowić rekord świata w 12-godzinnym marszu. Mam nadzieję, że dla innych będzie motywacją do ruszenia się z domu – przecież nic nie trzeba mieć, żeby uprawiać NW, kije można wynieść z lasu.
LINKI
www.nordicwalk.pl
www.nordicwalking.aktivpro.pl
www.inwa.fi