Godzina Dla Ziemi ma sens? (fot. Henry Hingst)

Godzina Dla Ziemi ma sens? (fot. Henry Hingst)

Już za tydzień akcja “Godzina dla Ziemi” – o godzinie 20.30 wyłączone ma zostać na 60 minut światło. Symboliczny gest ma oznaczać ma troskę o planetę. Ale czy rzeczywiście cokolwiek to da?

Wyłączenie na godzinę światła to żadna oszczędność, a akcja WWF ma tak naprawdę wymiar symboliczny – twierdzi specjalista z Politechniki Wrocławskiej w rozmowie z “Metrem”. Tego dnia w 75 gigantycznych budynkach na świecie zgaszone ma być światło. Do akcji włączy się najwyższy budynek świata Burj Khalifa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz kasyna Las Vegas w Stanach Zjednoczonych. W Polsce zgaszone zostanie światło w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz w krakowskiej Bazylice Mariackiej. WWF, który odpowiada za akcję poleca wszystkim, byśmy włączyli się w akcję i także zgasili światła w mieszkaniu.

Czy to jednak ma jakikolwiek sens? Dr inż. Jerzym Składzieniem, szef Instytutu Inżynierii Lotniczej, Procesowej i Maszyn Energetycznych na Wydziale Mechaniczno-Energetycznym Politechniki Wrocławskiej rozmawiał dziennik “Metro”. Zapytano go m.in. o to, co stanie się z energią, którą w tym czasie wyprodukują elektrownie, a której nie zużyjemy. Czy zostanie ona zmarnowana? Niektórzy mówią, że gdyby akcja miała charakter naprawdę masowy, mogłoby to oznaczać poważnie problemy dla systemu energetycznego kraju.
J. Skałdzień wyjaśnił, że system energetyczny jest elastyczny i pozwala świetnie dostosowywać produkcję energii do przewidywanego zużycia – Za ciągłe monitorowanie tego procesu w skali kraju odpowiada Krajowa Dyspozycja Mocy w firmie PSE Operator. To ona ustala harmonogramy prognoz zużycia energii na najbliższe godziny, dni, tygodnie i miesiące – wyjaśnił w rozmowie. Na tej podstawie 18 krajowych elektroni wie, ile ma produkować energii.

Nie pocieszają jednak jego wyliczenia: -  Zużycie energii przez gospodarstwa domowe to zaledwie ok. 16-17 proc. całości zużycia energii w Polsce, a na samo oświetlenie naszych mieszkań przypada zaledwie jedna piąta tej cząstki. Nawet jeśli 20 proc. wszystkich Polaków wyłączyłoby 27 marca światło na jedną godzinę, to zużycie energii spadłoby zaledwie o ok. 0,7 proc. w tej jednej godzinie – stwierdził. Jego zdaniem ta akcja ma sens w wymiarze edukacyjnym, promującym oszczędzanie energii. Okazuje się, że skuteczniejsze byłoby wyłączone wszystkich sprzętów z gniazdka. Odpowiadają one aż za 80 proc. enegii, jaką zużywamy w mieszkaniach. Co ciekawe, aż 26 proc. “pożera” lodówka, jednakże ją akurat trudno byłoby wyłączyć.

A czy Ty weźmiesz udział w akcji WWF?

źródło: Metro

SłabeNiezłeOkDobreSuper
(głosów: 0)
Wykop!
Dodaj na Facebooku
Dodaj na Gronie
Poleć znajomym


Komentuj