Czy nikt już nie chce być księdzem? (fot. Elvis Santana)

Czy nikt już nie chce być księdzem? (fot. Elvis Santana)

Do seminariów duchownych zgłasza się coraz mniej chętnych. Tak wynika z danych Krajowej Rady Duszpasterstwa Powołań ogłoszonych w lutym.

Dokładnie 687 kandydatów wyraziło chęć kształcenia się w seminariach diecezjalnych w roku 2009. To mniej niż rok wcześniej, kiedy tych osób było 695. Różnica może nieistotna, jednakże co bardziej zaskakujące – po raz pierwszy od lat, liczba alumnów polskich seminariów spadła poniżej 4 tys. Największym już “zagłębiem powołań” okazało się tradycyjnie seminarium tarnowskie (42 kandydatów). Tuż za nim uplasowały się katowickie i krakowskie – przyjęto do nich po 27 chętnych.

W ciągu ostatnich lat szeregi polskich księży zmalały o prawie 30 proc. W 2006 roku na pierwszy rok w seminariach zgłosiło się 1029 osób – rok wcześniej mówiono o istnym oblężeniu seminariów (nazwano to nawet “efektem Jana Pawła II”), bo zgłosiło się wówczas aż 1145 młodych mężczyzn.

Sytuacja wygląda podobnie w zakonach. Do postulatów i nowicjatów w zakonach męskich zgłosiło się 655 chętnych. Trzy lata temu było ich blisko 800. Najgorzej jednak mają się  zakony żeńskie. W 2009 roku zgłosiło się do nich tylko 300 osób. Dziesięć lat temu było ich 723 – oznacza to spadek ponad 50-procentowy.

M

Więcej o szkołach wyższych dla księży przeczytasz tutaj.

SłabeNiezłeOkDobreSuper
(głosów: 0)
Wykop!
Dodaj na Facebooku
Dodaj na Gronie
Poleć znajomym


1 komentarz

refciogod

7 marca 2010 o godzinie 20:25

Ludzie zrozumieli ze nia maja nic poza Bogiem

Komentuj