Mattafix

Mattafix

Rozmowa z Preeteshem Hirji z Mattafix.

Byliście w Polsce dwa razy. W październiku przyjeżdżacie po raz trzeci. Czy coś w naszym kraju spodobało się wam specjalnie?

Najbardziej podoba nam się polska publiczność. Dostaliśmy od was aż dwie nagrody. Niestety nie mieliśmy zbyt wiele czasu, by pozwiedzać, poznać wasz kraj lepiej. Tak naprawdę poznaliśmy tu przede wszystkim wielu fajnych ludzi. I dlatego uważamy, że Polska to fajny kraj.

Czy uważacie, że muzycy powinni angażować się w politykę? Czy takie zaangażowane utwory jak singiel z Waszej nowej płyty „Living Darfur” mogą coś zmienić?

Ten utwór napisaliśmy spontanicznie, podczas naszego pobytu w Afryce. Jest on wyrazem uczuć, jakie nam wtedy towarzyszyły. To, co dzieje się w Darfurze, jest straszne. Uważam, że my jako muzycy powinniśmy angażować się w politykę. Mattafix zawsze był zespołem wyczulonym na problemy społeczne, zawsze namawialiśmy do aktywności i pomocy potrzebującym. Myślę, że jeśli mamy możliwość mówić głośno o takich tragediach jak ta, która spotyka ludność Darfuru, powinniśmy z tej możliwości korzystać. Chcemy zwrócić uwagę na problemy naszego świata. Zachęcamy słuchaczy, by odwiedzali stronę www.livingdarfur.com. Tam znajdą wiele informacji na temat Darfuru i tego, jak można pomóc jego mieszkańcom. Młodzi ludzie, którzy nas słuchają, mogą wiele zmienić, na przykład głosując na partie, które opowiadają się za pokojem.

Niedługo ukaże się Wasza druga płyta. Podobno część materiału została nagrana w Afryce.

Spotkanie z Afryką było naprawdę dużym przeżyciem. Bardzo nas zainspirowała tamtejsza kultura. Rzeczywiście nagraliśmy tam część materiału. Współpracowaliśmy z tamtejszymi muzykami i chórem. Efekty można usłyszeć w takich kawałkach jak „Memories Of Soueto” czy „Strange Forever”.

Na płycie pojawi się podobno także polski akcent.

Kiedy ostatnio byliśmy w Polsce, w drodze na lotnisko ludzie z wytwórni puszczali nam różne kawałki polskich artystów. Nagle usłyszeliśmy reggae’owy utwór Jamala. Bardzo nam się spodobał i postanowiliśmy wykorzystać fragment na naszej płycie. Ale niestety nie poznaliśmy się osobiście.

Mattafix znany jest przede wszystkim z piosenki „Big City Life”. Choć od jej premiery minęły już dwa lata, to wciąż Wasz najbardziej rozpoznawalny przebój. Nie zmęczyła Was jego popularność?

Nie. Jest nam przyjemnie, że ludzie chcą wciąż słuchać tego kawałka, bo jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Dzięki niemu wiele osób sięgnęło po nasz pierwszy album. Granie go na koncertach nadal daje nam frajdę, jeszcze nam się nie znudził. Na pewno będzie go można usłyszeć podczas naszego koncertu w Warszawie.

rozmawiała Sylwia Kawalerowicz

(głosów: 0)
Wykop!
Dodaj na Facebooku
Dodaj na Gronie
Poleć znajomym


Komentuj