Uczniowie odpowiedzą przed sądem za swoje zachowanie (fot. Sara Hoffman)

Uczniowie odpowiedzą przed sądem za swoje zachowanie (fot. Sara Hoffman)

“Czego ta ku*wa od nas chce?” krzyczeli 15-latkowie, gdy nauczycielka zwracała im uwagę, że nie mogą rzucać w nią papierkami i przewracać biurek. Teraz odpowiedzą za znieważenie pedagogów. To pierwszy taki przypadek w Katowicach.

Uczniowie II klasy w Gimnazjach nr 4 i 8 w Katowicach na lekcjach opowiadali dowcipy i głośno się śmiali.  Zupełnie nie reagowali, gdy nauczycielki próbowały ich uspokoić. Potem obrzucali je papierkami i kredą, przewracali im biurka i demolowali klasy. – Czuli się tak bezkarni, że kiedy nauczycielki apelowały o spokój, wołali do innych uczniów: “czego ta ku*wa od nas chce?” – mówi “Gazecie Wyborczej” jeden z oficerów katowickiej policji.

Kadr z nagrania, które było dowodem w sądzie (fot. Gazeta.pl) Niedawno wyroki w podobnej sprawie zapadły w Rykach. Poczytaj o tym tutaj

W jednym z gimnazjów sprawa zupełnie wymknęła się spod kontroli kadry pedagogicznej. Uczniowie przynosili do szkoły petardy i detonowali je w trakcie przerw – po podpaleniu lontu rzucali je w kierunku innych uczniów. Doszło też do poważnych obrażeń. Po tym, jak petarda eksplodowała na plecach jednej z koleżanek, zapaliła się na niej bluzka. – Uczennica została poparzona i na trzy dni straciła słuch – wyjaśnił komisarz Jacek Pytel, rzecznik prasowy komendy miejskiej w Katowicach.

Przed Świętami nauczyciele obu szkół stwierdzili, że muszą działać. Powiadomili o wszystkim policję. Najpierw przesłuchano pedagogów, którzy opowiadali o tym, co się dzieje na lekcjach. Potem przed funkcjonariuszami stawiali się uczniowie z opiekunami. Okazało się, że w większości są wychowywani w rodzinach patologicznych. Dwaj z chłopców okazali się być wychowankami domu dziecka z orzeczoną demoralizacją. Nie wiadomo, dlaczego trafili do szkoły publicznej. – Ta sprawa nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie odwaga dyrektorek dwóch gimnazjów, które nie ukrywały problemów z uczniami i zawiadomiły nas o tym – stwierdza komisarz Renata Hałabuda z referatu do spraw nieletnich policji w Katowicach. - Na większości rodziców opisy tego, co ich pociechy wyczyniały w szkole, nie robiły najmniejszego wrażenia. Tak, jakby to dotyczyło cudzych dzieci.

Złe zachowanie? Nie martw się o promocję (fot. Sanja Gjenero)Za złe zachowanie nie będzie można już odmówić uczniowi zdania do kolejnej klasy. Czytaj o tym tutaj

Ostatecznie 17 gimnazjalistom z obu szkół przedstawiono aż 160 zarzutów dotyczących znieważenia nauczycieli. We wtorek (2 lutego) do sądu rodzinnego trafił wniosek o ukaranie 15-latków. Zgodnie z prawem mogą zostać upomnieni, objęci dozorem kuratora lub skierowani do placówki wychowawczej.

M

(głosów: 0)
Wykop!
Dodaj na Facebooku
Dodaj na Gronie
Poleć znajomym


Komentuj